O muzyce anielskiej. Krótka refleksja z przeszłości.

Wer sich die Musik erkiest,

Hat ein himmlich Gut bekommen,

Denn ihr erster Ursprung ist

Von dem Himmel hergenommen.

Müssen in der letzten Zeit

Alle Künste sonst vergehen,

Bleibet in der Ewigkeit

Dennoch die Musikbestehen,

Da die Engel insgemein

Selber Musikanten seyn.

Kto oddaje się muzyce,

zyskuje jakby dar niebiański,

gdyż bierze ona swój początek z nieba.

O ile bowiem w czasach ostatecznych

wszystkie sztuki musiałyby jednak przeminąć,

na wieczność ostanie wszelako muzyka,

jako że wszyscy anieli

sami są muzykami.

Słowa te anonimowy autor żyjący na przełomie XVII i XVIII wieku dopisał na kartach gdańskiego Statutu cechu muzyków. Statut zatwierdzony został przez Radę Miasta w 1618 roku.

Przy okazji muzyka anielska z Gdańska: detale Sądu Ostatecznego Hansa Memlinga, tryptyku, który autorowi musiał być dobrze znany…

J. J. Michalak, Od Förstera do Frühlinga. Przyczynek do dziejów życia muzycznego i teatralnego dawnego Gdańska, Gdańsk 2009.
 
Ten wpis został opublikowany w kategorii Historia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „O muzyce anielskiej. Krótka refleksja z przeszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Solve : *
38 ⁄ 19 =