Muzyka ludowa

Ja czytać pieśń ludową ze zrozumieniem? – cz. 3

Posted on in Muzyka ludowa
Drzewo Życia, po bokach lew i jednorożec. Rosja, północna Dwina, rejon Bork, 1688.

Trzecia część cyklu poruszy problem symboliki roślinnej…

Czytaj także:

Jak czytać pieśń ludową ze zrozumieniem? – cz. 1

Jak czytać pieśń ludową ze zrozumieniem? – cz. 2

 

Axis mundi, czyli drzewo kosmiczne.

Pieśń ludowa niezwykle często odwołuje się do świata ożywionego – zwierząt i roślin. W symbolice roślinnej ważne miejsce zajmują drzewa. W słowiańskiej kulturze brakuje jednoznacznych przesłanek dla wyodrębnienia kultu drzew, mimo wyraźnych analogii u ludów azjatyckich oraz germańskich. O ile drzewo samo w sobie słowiańskiej czci nie podlega, tak niekiedy staje się ono miejscem zamieszkania demonów, bądź miejscem objawień Matki Boskiej. Tak też należy rozumieć funkcję drzewa w symbolice, czyli jako wyznacznik miejsca objawiania się sacrum, czy też ogólnie miejsca świętego. Tym samym staje się ono, często występując już w incipicie pieśni, czy w refrenie, wyraźną informacją świadczącą o jej obrzędowej tematyce.

W zależności od kontekstu wykonania można zaobserwować szczegółową symbolikę poszczególnych gatunków drzew. W tekstach mitologicznych w roli drzewa kosmicznego występuje lipa, jawor, jodła, cis (wyroby z cisu), jabłoń, ale także krzew winny i chmiel, często pod postacią napojów (wina i piwa). Wymienione gatunki niosą ze sobą dodatkowe znaczenia. Szczególnie święta wydaje się być lipa występująca w pieśniach typowo mitologicznych. Jak podaje Moszyński, obok dębu, lipa jest gatunkiem powszechnie otaczanym czcią na całym obszarze Słowiańszczyzny. To na niej zazwyczaj budowało się kapliczki, a w Łukowie Mazowieckim powiada się nawet, że to „w niej Matka Boska mieszka”. Warto zauważyć, że pod lipami pogańskim bogom składały ofiary ludy nadwołżańskie (por. m.in. przytaczana wcześniej pieśń Stoi tu lipeczka).

W pieśniach zalotnych występuje głównie jawor (rzadziej cis) związany z symboliką męską, oraz kalina i jabłoń określane jako kobiece. W przypadku jabłoni zauważyć można jej szczególną rolę w odniesieniu do cnoty dziewiczej, występującej pod postacią jabłka trzymanego jako dar dla młodzieńca, przykładowo w kolędzie o refrenie „hej, czerwone, zrodziło drzewko zielone”:

Przyszedł ci do niej kochaneczek jej, czerwone,
hej, czerwone, zrodziło drzewko zielone.
Kasiu serduszko, daj mi jabłuszko, czerwone,
hej, czerwone, zrodziło drzewko zielone.
Kasiunia uurwała, jabłuszko mu dała, czerwone,
hej, czerwone, zrodziło drzewko zielone.
Jasiuniu serduszko, masz ci jabłuszko czerwone,
hej, czerwone, zrodziło drzewko zielone.

Świętość samej jabłoni szczególnie podkreśla pieśń Tam koło dwora złota jabłoń stała:

Lubelska kolęda życząca.

Podobnie rozumieć można kolędy z motywem łamania kaliny, co nawiązuje do przejścia dziewicy do stanu kobiecego.

Wyraźna sakralizacja drzewa występuje w tekście pieśni sobótkowej, zanotowanej przez Kolberga Tam na górze ogień gore, w której drzewo rosnące na świętej górze nazwane zostało „bożym” (patrz poprzedni wpis). W tym przypadku można sądzić, iż mimo to nadal pozostaje on jedynie znakiem miejsca świętego, tak jak w pozostałych pieśniach.

Pochód z drzewkiem majowym – gaikiem, Śląsk, połowa XIX w.

Jedynym typem śpiewów akcentujących centralną rolę drzewa w obrzędzie są pieśni gaikowe, charakteryzujące się występowaniem refrenu wywyższającego drzewko: „Gajiku zieluny, piäknieś ustrojuny, piänknie sobie chodzis, bo ci siä tak godzi”. Jest to typ kolędy gospodarskiej, której celem jest składanie życzeń szczęścia, zdrowia i urodzaju oraz prośba o kolędę, czyli dar wykupny stanowiący zapewnienie spełnienia się życzeń. Podczas pochodu dziewczęta chodziły po wsi z przystrojonym zielonym drzewkiem, symbolem odradzającego się życia, a niekiedy też na drzewku wieszano obrazki z Matką Boską.

My z gajikäm wstampujemy,
sceścia, zdrowia wom zycämy.
Gajiku zieluny, piäknieś ustrojuny,
piänknie sobie chodzis, bo ci siä tak godzi.
My z gajikäm do gospodorza,
zeby sie rodziły te wszelakie zboza.
Gajiku zieluny, piäknieś ustrojuny,
piänknie sobie chodzis, bo ci siä tak godzi.
My z gajikäm do gospodyni,
zeby krowy same z pola przychodziły.
Gajiku zieluny, piäknieś ustrojuny,
piänknie sobie chodzis, bo ci siä tak godzi.
A dajcieze num, dajcie cału kiełbasä,
Nie jo se gajicek trzy razy uopasä.
Gajiku zieluny, piäknieś ustrojuny,
piänknie sobie chodzis, bo ci siä tak godzi.

Do nietypowych reprezentacji drzewa kosmicznego zaliczyć należy chmiel oraz winorośl. Te dwie rośliny zyskały swoją funkcję prawdopodobnie ze względu na produkowane z nich napoje alkoholowe, mające swoje znaczenie w obrzędach ofiarnych. Zielone wino jest popularnym motywem w refrenach litewskich, polskich, ukraińskich, białoruskich i rosyjskich pieśni obrzędowych okresu Bożego Narodzenia i Wielkanocy, a także w pieśniach weselnych i pieśniach pracy, w których występuje tematyka weselna. Częstym gościem jest też w litewskich bajkach, gdzie wypełnia magiczne studnie. Wino, podobnie jak piwo, funkcjonuje jako napój obrzędowy wiązany z kultem płodności. Do dziś na Auksztocie, gdy otwiera się nową baryłkę piwa obowiązkowo wylewa się go nieco dla bałtyjskiej bogini płodności, Żemyny. W niektórych pieśniach zielone wino zastępowane jest zielonym jaworem, zaś słowo „wino” rozumiane jest zarówno jako napój, jak i sam krzew z którego powstaje. Krzew winny w wielu kulturach tradycyjnych występuje jako krzak życia (w Mezopotamii), ojciec wszelkiego życia rosnący poza światem (mandeizm), lub też występuje jako krzew opasujący niebo, którego owocami są gwiazdy.

Wino jako krzew pojawia się w refrenach kolęd dla panien: „hej, pod winem, pod zielonejkiem barwinem”, „tam pod winem, tam pod zielonym jaworem”:

Cieczy ryczejka, bystra wodejka,
tam pod winem, tam pod zielonym jaworem.
Młoda Kasiunia wody nabirała,
tam pod winem, tam pod zielonym jaworem.
I przyjechało trzy kawalirowie,
tam pod winem, tam pod zielonym jaworem.
Jidnemu było złotyj pirścianeczek,
tam pod winem, tam pod zielonym jaworem.
Drugiemu było ruciany wianeczek,
tam pod winem, tam pod zielonym jaworem.
Trzeciemu było nadobna Kasiunia,
tam pod winem, tam pod zielonym jaworem.

 

Chmiel typowy jest dla repertuaru weselnego, co widać w Polsce powszechnie w popularnej pieśni oczepinowej, znanej przynajmniej od XVI wieku. Jednak spotkać można go również pod postacią piwa w pieśniach sobótkowych.

Świętego Jana raniejko, raniejko,
wyniesła dziewcyna piwejko, piwejko.
Wyniesła ona z piwnice, z piwnice
i częstowała dziewcyce, dziewcyce.
Dziewcyce piwa nie piły, nie piły,
bo sie chłopaków wstydziły, wstydziły.

W związku z tym ostatnim świętem powiązane jest także wino, które jako dar dla dziewcząt przynosi sam św. Jan. Warto tutaj przypomnieć znaczenie święta przesilenia letniego, jednego z najstarszych obrzędów i powszechnego też wśród innych ludów europejskich. Symbolizm sobótkowy wyraźnie nawiązuje do erotycznego charakteru obrzędu, pierwotnie związanego z inicjacją seksualną dziewcząt. Wskazują na to źródła historyczne. Marcin z Urzędowa w 1595 roku pisał:

„Do tych czasów w Polsce święto tej diablicy [Dziewanny] święcą, czyniąc sobótki, paląc ognie (…) tamże śpiewając diabelskie pieśni plugawe”.

Podobnie święto potępiał Długosz:

„(…) obchodzono je zaś przez bezwstydne i lubieżne przyśpiewki i ruchy, przez klaskanie w dłonie i podnietliwe zginanie się oraz inne miłosne pienia, klaskanie i uczynki”.

Czyżby więc święty Jan, apostoł miłości, namawiał dziewczęta do złego ofiarowując napój zachęcający do niemoralnych czynów? Oczywiście musimy pamiętać, że wykonawcy w XX wieku najpewniej nie zdawali już sobie sprawy ze znaczenia dawnych symboli. Treść uświęcona przez tradycję pozostała, jednak w miarę upływu pokoleń z pewnością nabierała innych znaczeń.

Święty Janie, coś nam przyniósł nowego?
Przywiozłem wam beczkę rosy
dla chłopców na kosy.
Przywiozłem nam beczkę wina,
to dla dziewcząt na żniwa.

W kontekście spożywania wina lub piwa obrzędowego w pieśni występuje często złoty kubek. Pierwotnie symbol ten wiązał się z weselem pojawiając się w tekstach kolęd życzących zamążpójścia o charakterze mitologicznym. Należy sądzić, że istnieje ścisła korelacja między symbolem złotego kubka – daru – oraz chmielu, który stanowił ważny element (i jeden z najstarszych) obrzędowości weselnej. Jak podają liczne warianty pieśni Chmiel, krzew czynić miał bezpośrednio z panny niewiastę. Symbol ten pojawiał się zresztą także przy obrzędach sobótkowych jako świadectwo jego inicjacyjnej roli. Inicjacja seksualna dziewcząt musiała więc odgrywać znaczącą rolę w życiu ludu słowiańskiego, a świadczy o tym sakralizacja symboli z nią związanych. W kulturze chrześcijańskiej motyw złotego kubka pozostał w związku z wierzeniami, jednak tu już rozumiany był w kontekście naczynia służącego do spożywania wina mszalnego.

Nie tylko drzewo…

Okrężne w Sandomierskiem, rycina z 1841 r. Na czele pochodu kroczy przodownica pracy niosąc obrzędowy wieniec.

W wierzeniach magicznych ludu ważne miejsce zajmują zioła, stosowane w magii i wróżbiarstwie. W pieśniach natomiast nie notuje się ich obecności (lub jest ona bardzo sporadyczna). Zioła przyjmują jedynie znaczenie wtórne wobec symboliki wianka z nich wykonanego. Wianek najczęściej pojawia się w roli daru dla chłopca, stanowiąc znak dziewiczej cnoty dziewczyny. W tym kontekście także należy wspomnieć o złotym pierścieniu, mimo tego, że z roślinną symboliką wydaje się nie mieć nic wspólnego. Pierścień stanowi popularny motyw w kolędach mówiących o jego zagubieniu w rzece i odnalezieniu w towarzystwie kawalera. Pierścień – podobnie jak wieniec – jako przedmiot o charakterystycznej formie zamkniętego koła, pełnił funkcje w magii apotropaicznej, przykładowo wieńce wykonane z ziół magicznych w czasie obrzędów sobótkowych nakładano bydłu na rogi, by chronić je przed czarownicami.

Ważne miejsce w symbolice roślinnej zajmują zboża (żyto, pszenica) i rośliny włókniste (len, konopie) ze względu na ich znaczenie dla gospodarki. Len i konopie występują jedynie w pieśniach towarzyszących magicznym zabiegom zapustnym, mającym zapewnić ich wysoki wzrost, przykładowo: Tańcujo baby cały dzień, to na konopie, to na len:

Pieśń towarzysząca zapustnym tańcom zaklinającym len. Dzięki temu miał rosnąć wyższy.

Żyto i pszenica, jako podstawa żywieniowa naturalnie przybierają znaczenie ważniejsze. Wśród licznych pieśni o nich wzmiankujących niewielka część animizuje je:

Stojało żytko dzeń i noc,
Prosiła Bogia o pomoc.

Z sakralizacją zboża do czynienia mamy jedynie w przypadku pieśni plonowych, w których mają miejsce wyraźne jej oznaki, takie jak określenie wieńca złotym („Otwierajcie seroke wrota, niesiem rownianke z samego złota”), czy nazywanie „gościem niebywałym” lub „gościem łaskawym”. Apostrofy kierowane do snopa obrzędowego obecne są również w pieśni towarzyszącej stawianiu snopa wigilijnego na Lubelszczyźnie: Koladycio, koladycio, daj nam maczku do pensaczku. Pieśń ta, wywodząca się pierwotnie z Ukrainy, posiada charakter modlitewno-błagalny ze względu na kierowane do snopa (nazywanego kolędą lub królem) prośby o dary.

 

Bibliografia
Brückner A., Mitologia słowiańska i polska, Warszawa 1985.
Dadak-Kozicka J.K., Folklor sztuką życia. U źródeł antropologii muzyki, Warszawa 1996.
Dahlig P., Świadomość muzyczna wykonawców ludowych w Polsce. Pojęcie wartości, formy i funkcji muzyki, „Muzyka” 1985, nr 2.
Juzala G., Semiotyka folkloru muzycznego pograniczy polsko-litewskich, Kraków 2007.
Kolberg O., Sandomierskie, w: Dzieła wszystkie, t. 2, Kraków 1962.
                     Mazowsze, w: Dzieła wszystkie, t. 28, Wrocław–Poznań 1964.
Lubelskie Część I Pieśni i obrzędy doroczne, w: Polska pieśń i muzyka ludowa. Źródła i materiały, t. 4 red. Jerzy Bartmiński, Lublin 2011.
Moszyński K., Kultura ludowa Słowian t. II. Kultura duchowa cz. 1, Warszawa 1967.
Pawlak A., Krzyżaniak B., Warmia i Mazury Część I Pieśni doroczne i weselne, w: Polska pieśń i muzyka ludowa. Źródła i materiały, t. 3, Warszawa 2002.
 

Facebook Comments

Dodaj komentarz