Historia

Kultura muzyczna Elbląga na tle Europy w XIV-XVI wieku, czyli co nam mówią źródła pisane… cz. 1

Posted on in Historia

Jak wyglądało życie muzyczne w dawnym Elblągu? Miasto konkurujące z Gdańskiem nie mogło pozostawać w tyle. Nie tylko w aspekcie gospodarczym – przecież zawsze miał on wpływ także na rozwój kulturalny społeczeństwa.

No więc – co nam mówią źródła? Na początek zerknijmy w dokumenty pisane…

Rozwój Elbląga i kontakty handlowe

W roku 1237 Zakon Krzyżacki, prowadzący w tym czasie podbój ziem pruskich, założył nad rzeką Elbląg miasto, w niedalekiej okolicy dawnego emporium handlowego Truso.  Ulokowany na prawie lubeckim (1246) szybko stał się centrum administracyjnym i handlowym Prus, przejmując niejako tradycję wczesnośredniowiecznej osady. Już w 1240 roku przybyli do Elbląga osadnicy z Lubeki uzyskując szerokie wpływy w nowo powstałej gminie. Południowe wybrzeża Bałtyku były ważnym punktem na tworzącym się szlaku handlowym łączącym zachód z Inflantami i Rusią. Niewątpliwie magnesem przyciągającym kupców niemieckich były także bogactwa naturalne okolicznych ziem, w szczególności lasy dostarczające drewna i innych produktów oraz zboże. Przede wszystkim jednak podstawową gałęzią rozwoju średniowiecznego Elbląga stało się pośrednictwo w handlu między zachodem Europy a Słowacją, Polską oraz Rusią Halicką i Nowogrodzką. Dogodne położenie nad rzeką łączącą miasto z Zalewem Wiślanym umożliwiło rozwój handlu morskiego, zaletą jego była także bliskość lądowego traktu wiodącego z Lubeki do Nowogrodu Wielkiego.

Źródła dokumentują udział Elbląga w handlu Bałtyckim już w drugiej połowie XIII wieku, zaś po ukształtowaniu się Związku Hanzeatyckiego stał się na równi z Toruniem czołowym ośrodkiem na terenach pruskich. Statki wypływające z portu elbląskiego transportowały drewno, futra, skóry, miód, wosk, miedź karpacką, a od końca XIII wieku głównie zboże docierając do wybrzeży Norwegii, zachodniej Anglii, Flandrii, Francji oraz Hiszpanii. W drugiej połowie XIV wieku kupcy elbląscy byli szczególnie aktywni na terenie Anglii, Anglicy natomiast posiadali swój kantor w Elblągu. Był to okres szczytowego rozwoju miasta, który niewątpliwie odbił się także na rozwoju kulturalnym.

Wiek XV przyniósł falę zmian, które spowodowały upadek gospodarczy Elbląga. Największą przeszkodą stał się konkurencyjny Gdańsk, rozwijający się intensywnie od połowy XIV wieku i obdarzanego coraz większą protekcją Państwa Zakonnego. Dopiero koniec wojny trzynastoletniej i późniejszy bunt gdańszczan zaczęły przynosić stopniową odmianę sytuacji Elbląga, m.in. przyciągając na powrót Anglików. Umieścili tu oni skład swoich towarów, a w 1583 roku założyli główną siedzibę powołanej przez Elżbietę I Kompanii Wschodniej. Sytuacja ta utrzymała się do czasu potopu szwedzkiego, kiedy to cofnięto miastu przywileje ponownie czyniąc główny port kraju z Gdańska.

Fakty pochodzące ze źródeł pisanych pozwalają nam stworzyć obraz Elbląga jako zamożnego miasta, którego mieszkańcom nie brak przedmiotów luksusowych sprowadzanych z zachodu, co też potwierdziły intensywne badania archeologiczne. Wysoko rozwinięte były także lokalne rzemiosła artystyczne takie jak złotnictwo czy introligatorstwo.

Muzyka w życiu mieszczan

Wysoki poziom życia bogatszych warstw mieszczaństwa elbląskiego oraz duża ilość przybyszów z zachodniej Europy pozwala domniemywać, iż życie kulturalne miasta niewiele odbiegało od tego, które toczyło się w  krajach zachodu. Choć dokumenty pochodzące z Elbląga niewiele mówią nam o tej dziedzinie kultury, jaką jest muzyka, to znane fakty w zestawieniu z obrazem życia muzycznego w miastach Polski i Europy mogą stworzyć pewne wyobrażenie na ten temat.

Średniowiecze znane jest głównie z muzyki kościelnej, w której królował łaciński chorał gregoriański, choć późny okres wplata już do muzyki kościelnej elementy ludowe tworząc w ten sposób pierwsze polskie pieśni religijne (najstarsze z połowy XIV wieku) oraz kolędy (XV wiek). Rozwój muzyki kościelnej w Elblągu z pewnością był intensywny, o czym świadczą choćby informacje o elbląskich organach. Instrument ten zaczyna upowszechniać się na ziemiach dzisiejszej Polski w XIV wieku, choć podstawę muzycznej oprawy mszy wciąż stanowił jednogłosowy śpiew a capella. Informację na temat małych i dużych organów z kościoła św. Mikołaja w Elblągu posiadamy już z 1397 roku, w XIII wieku miał także mieścić się ten instrument w kościele św. Jakuba – czyli na tle kraju stosunkowo wcześnie. Tym samym Elbląg był jednym z pierwszych ośrodków zarówno pruskich jak i polskich, w którym można było usłyszeć dźwięk organów. Jeszcze w połowie XVI wieku znajdował się u Jakuba pozytyw z mechanizmem zegarowym pozwalającym na odegranie kilkunastu melodii. Do końca XVI wieku organy w ich pierwotnych formach pozytywów lub portatywów umieszczono już także w kościołach Trzech Króli oraz NMP.

Nie należy jednak zapominać o muzyce rodzimej, której tradycja sięga jeszcze czasów pogańskich. Zachowane kazania i rozporządzenia synodów zakazujące różnych praktyk ludowych takich jak tańce, maskarady, czy kolędowanie i wielkanocny dyngus przytaczają niekiedy pieśni śpiewane przy tych okazjach. Ze względu na charakter tej świeckiej twórczości nieznane są jednak na ogół zapisy melodii.

Okazji do uprawiania muzyki świeckiej było wiele w ciągu roku. Przede wszystkim były to różne uroczystości i obrzędy towarzyszące wydarzeniom religijnym. Czołowe miejsce w kalendarzu zajmował karnawał obchodzony w całej Europie, jednak niemal każde święto kościelne posiadało tradycyjnie część ludowo-jarmarczną. Poza tym w różnych częściach kontynentu obchodzone były dodatkowo inne święta np. święto głupców, czy święto osła.

Trudno byłoby wyobrazić sobie zabawę bez muzyki…

Jak można zobaczyć na wielu zabytkach ikonograficznych z epoki muzykanci towarzyszą  obchodom wielu świąt tego rodzaju. W zabawach karnawałowych, które tradycyjnie polegały na łamaniu wszelkich zasad, w tym społecznych barier, brali udział przedstawiciele wszystkich stanów. Szczególnie od XIII wieku, gdy rozwijać zaczęła się kultura miejska coraz większy udział w organizacji obchodów brały warstwy wyższe. Nierzadko biesiady organizowały rady miejskie, częściej zaś cechy i bogaci patrycjusze. Główną rolę na tego typu wydarzeniach odgrywały tańce, które wymagały zatrudnienia grupy muzyków. Inną okazją do zabaw przy muzyce były najróżniejsze przyjęcia rodzinne takie jak wesela, chrzciny, urodziny czy imieniny. Informacje na ich temat posiadamy również dzięki rozporządzeniom i zakazom dotyczącym zatrudnianych muzyków. W Krakowie w roku 1336 dopuszczano do angażowania jedynie ośmiu grajków, natomiast w 1378 miasto ograniczyło ich liczbę do czterech. Przepisy te świadczą z pewnością o tendencjach do wystawności zabaw i jednocześnie ich zbytniej uciążliwości.

Reformacja, która mocno odbiła się na mentalności i życiu mieszczan Elbląga wpłynęła również na tę dziedzinę życia, jaką jest rozrywka i zabawa. Etyka protestancka bezwzględnie zakazywała w niedziele i święta jakiejkolwiek pracy, a także różnych form rozrywek, w tym tańców, śpiewów, czy występów aktorów i muzykantów, oraz spożywania alkoholu i gier hazardowych. Częstotliwość wydawania zarządzeń dotyczących karania za łamanie przepisów świadczy jednak o nieprzestrzeganiu ich przez ludność miasta. Widzimy więc, że człowieka renesansu cechowała mimo wszystko chęć zabawy i życia towarzyskiego. Liczne przyjęcia i tańce organizowane przez patrycjat i członków bractw św. Jerzego i św. Marcina odbywały się w Dworze Artusa, a bycie dopuszczonym do uczestnictwa w tańcach uważano za wielkie wyróżnienie i wyznacznik statusu społecznego.

Anton Möller, Zabawa w gdańskim domu patrycjuszowskim, ok. 1600 r.

Muzyka stanowiła też element widowisk teatralnych, które począwszy od późnego średniowiecza, a w czasie reformacji w szczególności, zaczęły pełnić ważną rolę w życiu miasta. W miastach posiadających wyższe uczelnie, a takim był Elbląg od założenia w 1535 roku Gimnazjum Elbląskiego, organizatorami przedstawień były właśnie szkoły. W końcu XVI wieku w Europie popularność zaczęły zdobywać także angielskie trupy teatralne, które zawitały również do Elbląga. Przedstawienia ich bogate były w muzykę, a przede wszystkim pieśni, głównie o tematyce erotycznej.

Tak mogły wyglądać angielskie przedstawienia w Elblągu… Rycina z XIX w.

Edukacja muzyczna

Jak w każdym średniowiecznym mieście początki nauczania wiązały się w Elblągu z kościołem. Pierwsza szkoła, zwana schola senatoria, powstała przy parafii św. Mikołaja, a utrzymywana była z pieniędzy Rady Miejskiej. Najstarsze wzmianki na jej temat pochodzą już z 1300 roku. Nie była to jednak jedyna szkoła w Elblągu. Podobne szkółki istniały przy kościołach NMP, św. Ducha, Bożego Ciała i św. Anny. Kształcono w nich chłopców zarówno z wyższych warstw społecznych, jak i tych z ubogich rodzin. Jednym z punktów nauczania była muzyka- uczniów przygotowywano tutaj do pełnienia obowiązków chórzystów w kościele. Ubożsi z nich za pełnienie posług w kościele św. Mikołaja, takich jak śpiewanie psalmów, dostawali pomoc w postaci ubrań czy pewnych kwot pieniężnych.

W czasie reformacji program nauczania w szkółkach parafialnych niewiele się zmienił, wciąż nauczano tu m.in. modlitw i pieśni śpiewanych podczas nabożeństw. Idee humanizmu i reformacji zaowocowały jednak powstaniem w 1535 roku pierwszej szkoły wyższej- gimnazjum.  W myśl nauk starożytnych, w tym Platona czy Arystotelesa, ale także współczesnych z Lutrem na czele niezwykle ważnym elementem nauczania i wychowywania młodzieży była muzyka. Rola jej wzrastała również w kościele. Dlatego też wprowadzono lekcje muzyki do planu nauczania w ówczesnych szkołach. Zajęcia  te  w  XVI  wieku odbywały  się codziennie w wymiarze 1 godziny i obowiązywały uczniów młodszych klas. Nauka obejmowała zarówno teorię, jak i śpiew oraz grę na instrumentach. Z pracy autorstwa Artomiusa pt. Nomenclator dowiadujemy się jakie konkretnie instrumenty uczniowie poznawali. Wymienia tu autor terminy takie jak piszczek, skrzypek, trąbiróg, lutnista oraz bębnista. Poza nauką gry i śpiewu nauczano w gimnazjum także tańca cenionego za wartości rytmiczne i znaczenie dla prawidłowego rozwoju fizycznego.

Stronice z Nomenclator z listą instrumentów muzycznych, 1638, Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa.

Wykładaniem muzyki oraz prowadzeniem chóru szkolnego zajmował się kantor. Poza pracą w szkole spełniał dodatkowo rolę organisty i kapelmistrza przy kościele NMP. Kantor posiadał także swoich pomocników- tzw. sukcentorów zwanych w Elblągu do połowy XV wieku choralibus (sic!). Oprócz nich w działalności muzycznej brali udział rekordanci, czyli wychowawcy w bursie. Stojący na ich czele praefectus pełnił rolę dyrygenta chóru. Zarówno kantorzy jak i rekordanci byli obecni w życiu muzycznym miasta licznie koncertując i uświetniając swoimi występami różne wydarzenia szkolne, miejskie i państwowe. Uczniowie będący pod ich opieką dość intensywnie brali też udział w nabożeństwach. Poza tym do ich obowiązków należało także branie udziału w uroczystościach pogrzebowych.

Wśród nauczycieli muzyki niejednokrotnie zdarzali się wybitni muzycy i kompozytorzy. Do takich zaliczyć można Jana Donata (od 1540 r.), autora muzyki do widowiska teatralnego W. Gnapheusa Triumphus eloquentiae, oraz Jana Fabriciusa (1591). Ze zbiorów muzykaliów kościoła NMP, w którym pracowali kantorzy elbląscy pochodzi najstarszy utwór z roku 1546. Zbiór ten, zawierający głównie pozycje XVI-wieczne, a spisany w 1686 roku można zaliczyć do wyjątkowych.

Czytaj teżKultura muzyczna Elbląga na tle Europy w XIV-XVI wieku, czyli co nam mówią źródła pisane… cz. 2 ->

Bibliografia
Bachtin M. M.
2005    Ludowe formy świąt karnawałowych [w:] Antropologia widowisk, L. Kolankiewicz (red.), Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa.
Dowiat J. (red.)
1985    Kultura Polski średniowiecznej X-XIII w., Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa.
Feicht H.
1958    Polskie średniowiecze [w:] Z dziejów polskiej kultury muzycznej, t. I Kultura staropolska, Z. M. Szweykowski (red.), Polskie Wydawnictwo Muzyczne, Kraków, s. 47-54.
Fonferek J., Marcinkowski M., Sieńkowska U.
2012    Elbląg- życie codzienne w porcie hanzeatyckim, Muzeum Archeologiczno- Historyczne w Elblągu, Elbląg.
Gierszewski S.
1970  Kultura średniowiecza [w:] Elbląg. Przeszłość i teraźniejszość, S. Gierszewski, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk.
Gierszewski S., Groth A. (red.)
1993    Historia Elbląga, t. 1 (do 1466r.),  wyd. Marpress, Gdańsk.
Groth A. (red.)
1996    Historia Elbląga, t. II, cz. 1 (1466-1626), wyd. Marpress, Gdańsk.
Mezger W.
2005    Obyczaje karnawałowe i filozofia błazeństwa [w:] Antropologia widowisk, L. Kolankiewicz (red.), Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa.
Mokrzecki L.
1976    Rozważania o kulturze muzycznej miast Prus Królewskich w okresie I Rzeczypospolitej [w:] Zeszyty naukowe 15, Państwowa Wyższa Szkoła Muzyczna, Gdańsk.

 

 

Facebook Comments

6 Replies to “Kultura muzyczna Elbląga na tle Europy w XIV-XVI wieku, czyli co nam mówią źródła pisane… cz. 1”

  1. Bardzo ciekawy tekst, wiele się z niego dowiedziałem. Coś do posłuchania byłoby miłym dopełnieniem 🙂 Czuję, że będę czytał bloga. Powodzenia!

     
    • Na pewno z czasem będą pojawiać się materiały dźwiękowe 😉 choć obecnie akurat elbląskimi źródłami nie dysponuję w tej kwestii…

       
  2. Mysle ze nie powinno sie porownywac Elblaga z 14wieku do miast polskich, gdyz byl wtedy miastem niemieckim i w formie miejskiej przez Niemcow stworzony. Wiec ma sens porownanje do miast njemieckich. Jesli mial inne pierwiastki niz niemieckie, to jedynie wplywy kulthrowe rodzimych Prusow. W czasach bytnosci miasta w Rzeczpospolitej tez nie zatracil swego niemieckiego charakteru.

     
    • Nie do końca się zgodzę. Wyjąwszy ten wiek XIV Elbląg jak i reszta pruskich miast wchodziły w skład piastowskiego królestwa/ Rzeczypospolitej, będąc politycznie i gospodarczo zależnymi. Nie przeczę, że wpływy niemieckie miały tutaj ogromne znaczenie (odwołuję się dlatego do wpływów zachodnich), ale na tych ziemiach obecna była także polska szlachta. Prusy są specyficznym rejonem, jednak jeśli mamy myśleć w ten sposób, to może się okazać, że Polska była w średniowieczu tylko w Krakowie. W artykule rozważam kulturę Elbląga na tle ziem Rzeczypospolitej po pierwsze ze względu na sytuację dzisiejszą, a po drugie również mimo wszystko historyczną. Szczególnie w czasach przed reformacją uważam to za uzasadnione. Dopiero kościół reformowany wprowadza większe zamieszanie. Dlatego epitet „polski” używam raczej w myśl rejonu ziem na Wisłą, niż konotacji narodowościowej, czy językowej. Kwestia tożsamości narodowej północnej Polski jest zresztą tak na prawdę nie do rozstrzygnięcia. Warto jednak pamiętać, że np. nowożytni Kaszubi posługiwali się „językiem polskim” (deklaracje w spisach ludności w czasach zaborów i pojedyncze wzmianki z XVII w.). Niemiecka część społeczeństwa była znaczna, lecz nie jedyna. Analogie może zbyt późne, ale o lepsze dane ciężko.
      Być może warto byłoby podobny artykuł napisać bardziej pod kątem kultury niemieckiej, jednak do tego potrzeba germanisty 🙂 Polecam także pozostałe artykuły o Elblągu, gdzie starałam się spojrzeć na temat kultury muzycznej z innej strony, niż jest pokazywana w starszych opracowaniach (także odwołujących się do ziem polskich).

       
  3. Wyraznie zaznaczylem ze chodzi mi o 14wiek. Prosze czytac ze zrozumieniem 🙂
    Chetnie poznam szlachte polska z 14wieku w Elblagu, rowniez polska kulture z tego okresu. Ale obawiam sie ze pozniej tez nie byly to tereny jej zbytniej obecnosci, rowniez polskich rodow. To ze miasto jako czesc Prus bylo pod zwierzchnictwem Rzeczypospolitej, nie znaczy ze mialo polski charakter. Wynikalo to ze zdecydowanej odrebnosci kulturowo obyczajowej calych Prus od terenkw Rzeczpospolitej.
    Co do Krakowa, szczegolnie po zniszczeniu go przez Mongolow w 1241 roku i ponownej lokacji na prawie niemieckim, jego charakter w wielu dziedzinach paradoksalnie wcale nie byl rowniez typowo polski jak moze sie wydawac. Stad obecnosc np.niemieckiego Wita Stwosza, tez jezyka niemieckiego w pewnych warstwach spolecznych, glownie mieszczanskich, co oczywiscie nie zaklocalo w niczym roli Krakowa jako stolicy Polski oraz siedziby polskich Krolow. Prosze nie zapominac, iz , jako wazny osrodek chrzescijanstwa, szybka odbudowa zniszczonego miasta zostala zainicjowana przez Papiestwo, a wykonawca byl owczesny hegemon czyli niemiecki Casarz , glowa Swietego Cesarstwa Rzymskiego, czyli wladzy ponad lokalna krolewska, stad po niemieckiej lokacji momentalna obecnosc niemieckich osadnikow z Cesarstwa i Slaska, majaca na celu szybkie odtworzenie populacji i roli miasta.
    Wracajac do Elblaga, ciekaw bylbym informacji, czy sa jakies polskie koledy , wspominane w tekscie, z terenu miasta wlasnie, jako niewatpliwego osrodka kultury-rowniez muzycznej. Szczerze nie spotkalem takowych na tym terenie – wiec temat ciekawy wielce.
    Pozdrawiam

     
    • Nie mamy praktycznie żadnych źródeł muzycznych dla Elbląga sprzed XVII wieku ze względu na pożar ratusza i zniszczenie większości archiwaliów. Dla omawianego okresu możemy jedynie próbować tworzyć rekonstrukcję na podstawie analogii oraz zabytków archeologicznych, co niniejszym czynię. Nie ma więc żadnych kolęd z Elbląga. Informacja ta jest tu jedynie poglądowa, w tekście nie ma z resztą ani słowa o elbląskich pieśniach. Warto pamiętać, że dla średniowiecza generalnie nie mamy w Polsce zachowanych źródeł muzycznych, wszystko zniszczył potop szwedzki, a dobili Niemcy pospołu z Rosjanami w czasie II wojny. Gdyby jakaś pieśń istniała, to pewnie każdy historycznie zorientowany by o niej słyszał.

       

Dodaj komentarz